Janusz Piechociński Gościem Radia ZET.

 

 

We wtorek 1 października 2015 roku wicepremier, minister gospodarki, prezes PSL Janusz Piechociński był gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET .

 

 

http://www.radiozet.pl/Radio/Programy/Gosc-Radia-ZET/Artykuly/Janusz-Piechocinski-u-Moniki-Olejnik-00012018

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest wicepremier Janusz Piechociński, minister gospodarki, Polskie Stronnictwo Ludowe, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Janusz Piechociński: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Panie premierze, Beata Szydło, kandydatka na premiera z PiS twierdzi, że rząd oszukał górników, mówiła to wczoraj pod kopalnią, dzisiaj...

Janusz Piechociński: Jeszcze kandydatka na premiera.

Monika Olejnik: Proszę?

Janusz Piechociński: Jeszcze kandydatka na premiera.

Monika Olejnik: Co to znaczy kandydatka na premiera?

Janusz Piechociński: No bo wydaje się, że coraz bardziej zbliżamy się do scenariusza „Marcinkiewicz bis”.

Monika Olejnik: No, ale prezes Kaczyński mówi, że kandydatką na premiera jest Beata Szydło, a to nie PSL będzie wybierało kandydata.

Janusz Piechociński: Jest pani przekonana? Będzie wybierał Sejm, a w tym Sejmie na pewno będzie PSL i będzie bardzo dużo rozsądku.

Monika Olejnik: No już był ktoś, kto mówił, że na pewno zostanie prezydentem i nie został prezydentem, także co zrobią Polacy 25 października, nie wiemy, a wracając do górników.

Janusz Piechociński: A po ile jest cena węgla w tej chwili w Europie?

Monika Olejnik: Panie premierze, czy mógłby mi pan odpowiedzieć na to, co mówi Beata Szydło, że rząd oszukał górników.

Janusz Piechociński: Tak. No więc pani Beata Szydło i niestety zdecydowana większość PiS poza deklaracjami, obietnicami, że będzie łatwo, miło i przyjemnie, wystarczy tylko postawić krzyżyk przy pani Beacie Szydło, a wtedy kopalnia „Brzeszcze” nie potrzebuje kilkuset milionów żeby odbudować spalony chodnik, bodajże 520 metrów, który da wysokoenergetyczny węgiel, który się sprzeda. Jest dramatyczna sytuacja cen surowców, nie tylko w Europie. Ostatnia cena 52 dolary, liczymy tego dolara po trzy z kawałkiem, wychodzi nam sto kilkadziesiąt złotych, a cena wydobycia, koszt wydobycia w większości kopalń głębinowych Górnego Śląska przekracza i to dobrze 250 złotych.

Monika Olejnik: Czyli co, powinniśmy zamykać kopalnie?

Janusz Piechociński: Powinniśmy, także poprzez rozumny dialog, a zwracam uwagę, że partnerstwa nie ma przynajmniej wśród części związkowców i zrozumienia dla powagi sytuacji, przesuwać siły i środki, maszyny i urządzenia i górników tam, gdzie jest dobrej jakości węgiel, który się sprzedaje.

Monika Olejnik: Czyli zamykać te kopalnie, które są nierentowne.

Janusz Piechociński: No, ale czy jest inny wybór? No innego wyboru nie ma, w pierwszej kolejności ograniczać...

Monika Olejnik: No myślę, że inny wybór ma PiS, PiS nie dopuszcza do tego, że mają być zamykane kopalnie.

Janusz Piechociński: Jasne i dlatego rządziło 2005-2007 półtora roku, bo nie wiedziało co z władzą zrobić, mimo że miało prezydenta, premiera i większość w Sejmie i w Senacie. Sytuacja jest poważna w górnictwie, bo nawet te nieobciążone przyszłymi zobowiązaniami i kosztami kopalnie, takie jak „Bogdanka” giełdowa nie mają dzisiaj dobrej koniunktury. Prezes kompanii węglowej wykonał gigantyczną pracę, jest istotne ograniczenie kosztów, ale to jest wszystko jeszcze za mało.

Monika Olejnik: Ale pani premier Ewa Kopacz obiecała górnikom, że we wrześniu powstanie nowa kompania węglowa, wczoraj na kolanie właściwie państwo pokazali, co można zrobić, bo to „Silesia” przejmuje kopalnie i będzie, i to jest ta nowa kompania węglowa, nie wiadomo czy się na nią zgodzi Bruksela.

Janusz Piechociński: Pamiętajmy o tym, że zupełnie inaczej by nam się rozmawiało, gdyby cena węgla wróciła do takiej prognozowanej wysokości, gdyby to na przykład było 60, 65, a może 70 dolarów, bo nie tak dawno, bo cztery lata temu cena była zdecydowanie wyższa i ta sama kompania węglowa była rentowna, bo miała ponad dwa miliardy zysku.

Monika Olejnik: Czyli, gdyby była wyższa cena węgla to kompania węglowa by powstała...

Janusz Piechociński: Łatwiej, nie, łatwiej się robi wtedy te wszystkie zmiany, łatwiej zachęca się inwestorów, ale zwracam uwagę, że część związkowców nie ukrywa, liderów związkowej Solidarności, mówię to z przykrością, że dla nich najważniejszym celem w mniejszym stopniu jest ratowanie miejsc pracy w górnictwie, co obalanie rządów, czy wpływanie na wynik wyborów.

Monika Olejnik: Ale państwo obiecali przecież górnikom szukanie inwestorów dla kopalni „Brzeszcze” na przykład.

Janusz Piechociński: Tak i te rozmowy trwają i polskie grupy energetyczne chcą wejść i powiązać się pionowo z kopalniami o dobrym węglu, do dobrych kosztach, ale to nie może być tak, że mają zapłacić nierentowność w funkcjonowaniu górnictwa, bo przełoży się to na cenę energii, a za to zapłacimy my wszyscy, a za to zapłaci polski przemysł mniejszą konkurencyjnością.

Monika Olejnik: Górnicy są niezadowoleni, niezadowoleni są też rolnicy, Jarosław Kaczyński jeździ po Polsce, rozmawia z rolnikami i mówi, że dotacje są za niskie dla rolników, dlatego są niskie, ponieważ państwo polskie przehandlowało rolników za posadę Donalda Tuska w Brukseli.

Janusz Piechociński: Serio? I mówi to ten polityk, który z taką łatwością mówi, jego otoczenie o wzroście do 3 proc. wydatków na obronność, a 1 proc. to 17 miliardów? To mówi to lider tego ugrupowania, które od dawna chciało zmienić wspólną politykę rolną, a dzisiaj mówi, że trzeba dopłaty bezpośrednie równać, no pewnie do modelu brytyjskiego, czyli zdecydowanie w dół i mówi w końcu ten polityk, który na wieś jeździ tylko przed każdymi wyborami.

Monika Olejnik: A pan kiedy ostatnio był na wsi?

Janusz Piechociński: A, proszę panią, ja jestem na okrągło w Polsce.

Monika Olejnik: Na okrągło w Polsce?

Janusz Piechociński: W ciągu ostatnich dwóch tygodni przejechałem ponad 14 tys. kilometrów.

Monika Olejnik: Czyli to jest kampania wyborcza, rząd nie rządzi, tylko robi kampanię wyborczą tak jak dzisiaj rano mówiła Beata Szydło w TVN24.

Janusz Piechociński: Nie, nie. No, jeżeli kampanią wyborczą jest to, że otwieramy w nowych strefach, w nowych lokalizacjach stref ekonomicznych nowe przedsiębiorstwa, że jestem obecny w ważnym wydarzeniu, którym była „Astra 5”, że zabrałem ze sobą rekordową grupę polskich przedsiębiorców do Iranu żeby otworzyć ten rynek, bo jest szansa, że od połowy stycznia sankcje będą wygasać, a my mamy produkty, których mamy w nadmiarze, na przykład rolniczych, które ze świetną jakością i po niezłej cenie można sprzedać także na ten rynek, no to jeśli to jest kampania, to pytanie co jest kampanią. Otóż PSL prowadzi kampanię inną.

Monika Olejnik: Panie premierze, czy mi się śniło, czy panowie chyba jakieś samochody, takie dobre, szybkie będą w Polsce produkowane.

Janusz Piechociński: Ale pani redaktor, ja nie obiecuję za wszelką cenę...

Monika Olejnik: Ale przecież pan powiedział, że już, już, zaraz będą i okazuje się, że na Słowacji będą produkowane.

Janusz Piechociński: A pani redaktor, no zwracam uwagę, że...

Monika Olejnik: To chyba taki samochód na j, tak to było?

Janusz Piechociński: Ale chwila, chwila, po pierwsze to wy, media goniliście za mną niestety podpuszczani przez konkurencję żeby cały czas o tym mówić.

Monika Olejnik: No, ale pan jest premierem i pan powinien wiedzieć, że milczenie jest złotem.

Janusz Piechociński: Ale pani redaktor, otóż ja milczałem i milczę.

Monika Olejnik: Nie, powiedział pan, przecież to pana słowa były, że będzie j u nas, czyli Jaguar.

Janusz Piechociński: Nie, powiedziałem tylko, że prowadzimy z azjatyckim inwestorem negocjacje w tej sprawie...

Monika Olejnik: Że już jesteśmy blisko.

Janusz Piechociński: I jesteśmy blisko, o czym świadczy „Astra 5”, przypomnę, że kiedy w grudniu 2012 roku zostawałem premierem to właśnie od spotkań rozwiązujących pewien dylemat z przenoszeniem produkcji GM do Polski decyzje podejmowałem i zwracam też uwagę, że Jaguar zaproponował Polsce warunki nie do przyjęcia, bo przez dwa pierwsze lata fabryka byłaby budowana w oparciu o polskie środki, a my jesteśmy w innym punkcie rozwojowym żeby kupować za wszelką cenę każdego inwestora na pniu.

Monika Olejnik: No właśnie, dlaczego kupujemy „caracale”, były wiceminister obrony narodowej Antoni Macierewicz twierdzi, że to jest skandal, że „caracale” kupujemy, że te „caracale” nie znajdą się w Polsce, jak PiS dojdzie do władzy.

Janusz Piechociński: Niech pani nie obraża pana Antoniego, niech pani nie obraża pana Antoniego Macierewicza. To jest wybitny polityk, który już skutecznie wydał wojnę i wygrał ze wschodem, w tej chwili przykłada się do wojny z zachodem, jest głównym kandydatem PiS na ministra obrony, a partię pana Macierewicza nazywam partią wojny, a ja jestem z partii pokoju. Zwracam uwagę, że półtora tygodnia temu do Ministerstwa Gospodarki wpłynęły dokumenty i przystąpiliśmy do negocjowania części offsetowej w tym przetargu. Jaki będzie ich wynik zobaczymy, mam nadzieję, że w określonym terminie.

Monika Olejnik: Antoni Macierewicz mówi, że jak PiS dojdzie do władzy to „caracali” nie będzie, bo nawet we Francji jest mało „caracali”.

Janusz Piechociński: Ale Antoni Macierewicz mówi i jego środowisko, że podnosimy armię w Polsce o 50 tys., no to policzmy 50 tys. ludzi razy 12 miesięcy, razy 6 tys. brutto na etat, ładnie wyszło, plus jeszcze ich dozbrójmy, więc ja wolę dozbrajać polską gospodarkę, ja wolę dozbrajać polską infrastrukturę, polską naukę, bo w triadzie demografia - armia - gospodarka najsilniejsi jesteśmy w gospodarce.

Monika Olejnik: Na sztandarach PSL niosło zdrową żywność, szkolni sklepikarze tracą cierpliwość, jak pisze „Dziennik Bałtycki” „absurdalne przepisy zdrowej żywności mogą trafić do Komisji Europejskiej”. Dzieci są niezadowolone, przynoszą do szkoły w tornistrach, w plecakach żywność niezdrową.

Janusz Piechociński: Jasne. Oj, my będziemy, już jesteśmy bardzo zadowoleni, bo co trzecie dziecko już przekracza granice otyłości, a będziemy wkrótce jeszcze bardziej zadowoleni, wtedy zobaczymy, za 10, 20 lat ile kosztuje frywolne myślenie i nieregulowanie tej kwestii. Stąd z całą mocą mówię i podtrzymuję tą decyzję i propozycję żeby była to właściwa decyzja i propozycja.

Monika Olejnik: Ale to jest tak, jak pan obliczył, że dzieci już straciły na wadze, jak jest dopiero początek października, a dzieci do szkoły poszły od września.

Janusz Piechociński: Nie, nie, pani redaktor, ponad 30 proc. polskich dzieci w tej kategorii wieku jest już otyłe lub jest kandydatami na otyłe. W konsekwencji mówimy o poprawie zdrowia publicznego, wiemy ile to kosztuje, sami wiemy wszyscy, jak jest z opieką zdrowotną, pod jakim ciśnieniem, ile wydajemy miliardów w tym obszarze, a najlepsza zasada to jest zapobiegać, a nie leczyć. Jednym z elementów zapobiegania jest zdrowa dieta i dostępność do zdrowej żywności.

Monika Olejnik: Sklepikarze z całej Polski chcą zaskarżyć rozporządzenie ministra zdrowia, nawet powstało stowarzyszenie zrzeszające niezadowolonych handlowców z całej Polski.

Janusz Piechociński: Tak i od tego jesteśmy państwem prawa, oby sprawnego, że jeśli ktokolwiek jest niezadowolony z decyzji władzy publicznej to może poprzez sądownictwo dochodzić swojej racji. Jest tu różnica interesów, rozumiem, że - i mówię to jako minister gospodarki - rozumiem małą i średnią przedsiębiorczość, która bardzo dużo zainwestowała i prowadziła te drobne sklepiki, ale rozumiem też te ważniejsze wyzwania, którym jest zdrowie publiczne.

Monika Olejnik: Ale dlaczego pełnoletni uczniowie nie mogą pić kawy?

Janusz Piechociński: Pani redaktor, m.in. dlatego, że staramy się ich przyzwyczajać i wprowadzać inne nawyki, inne postawy.

Monika Olejnik: A może pan wytłumaczyć dlaczego Polska jest krajem alkoholowym, jak się patrzy na Warszawę to chyba w żadnym mieście w Europie, nie ma tylu sklepów z napojami alkoholowymi?

Janusz Piechociński: Pyta pani człowieka, który ma olbrzymi dystans do alkoholu i wystarcza mi jedna butelka czerwonego wina na ponad miesiąc. Też sam nad tym ubolewam, że alkohol jest tak często na stacjach benzynowych...

Monika Olejnik: No właśnie, wódka, jesteśmy jedynym krajem chyba, gdzie wódkę można dostać na stacji benzynowej.

Janusz Piechociński: Ale, jak pani widzi, to był m.in. powód dlaczego wycofałem się, a nad tym przecież pracowaliśmy rok temu, aby reklamować Cydr. Otóż Cydr, napój alkoholowy od 2 do 8 proc. chcieliśmy zwiększyć popyt na polskie jabłka i rozszerzyć ten rynek, ale wysłuchaliśmy...

Monika Olejnik: Dobrze, czyli hasło PSL „Cydr na stacjach benzynowych”...

Janusz Piechociński: Wysłuchaliśmy z uwagą tych, którzy w sprawie walki z alkoholizmem mają merytorycznie więcej do powiedzenia.

Monika Olejnik: Janusz Piechociński i Monika Olejnik, www.radiozet.pl.

Monika Olejnik: Porozmawiamy o panu Burym. A co się dzieje z panem Burym, jak to jest?

Janusz Piechociński: Czekamy, no właśnie też zadaję sobie to pytanie, bo proszę zwrócić uwagę, ile paniki wywołało u niektórych to, że Bury zażądał i prosił, i wnosił, co się udało niestety tylko jednym głosem, aby posiedzenie komisji było także dla mediów i dla obywateli jawne, okazało się, że te wniesione dokumenty nie są tak oczywiste, no i komisja zadecydowała o tym, że kilkanaście tomów akt chciałaby, w tym jeden tom tajny, chciałaby obejrzeć, więc mam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu, na najbliższym posiedzeniu Sejmu będziemy mieli kolejne posiedzenie komisji regulaminowej i będziemy mieli odpowiedź na pytanie, co naprawdę prokuratura, wcześniej CBA podkarpackie zgromadziło w sprawie uchylenia wniosku immunitetu.

Monika Olejnik: Chyba, że pan Bury nie znajdzie się w Sejmie, to wtedy nie będzie, to sprawą już się zajmie tylko prokuratura, a nie Sejm.

Janusz Piechociński: Ale wie pani, był taki kiedyś czas, że pan poseł Gruszka miał asystenta, tego asystenta aresztowano pod karą, pod groźbą tego, że jest zdrajcą ojczyzny. Przesiedział kilka ładnych miesięcy, jego mama ze zgryzoty w tym czasie zmarła, poseł Gruszka dostał wylewu, człowiek został uniewinniony, państwo wypłaciło mu odszkodowanie i nikt z tych, którzy z taką łatwością podjęli decyzję o aresztowaniu tego młodego człowieka i przekreśleniu mu życia nie ponosi odpowiedzialność i nie powiedział nawet publicznie przepraszam.

Monika Olejnik: Ale to państwo rządzą osiem lat i stenogramy, które czytamy, fragmenty stenogramów z rozmów szefa NIK i pana Burego, jak mówią politycy, są porażające.

Janusz Piechociński: Jasne, politycy najczęściej używają tego słowa porażające, nie porażające były inne wydarzenia, kiedy to było w ich wykonaniu, a ja chciałbym żebyśmy mieli demokrację bez haków, proszę zwrócić uwagę w tym tygodniu skierowano do prokuratury określoną pulę części tych rozmów. Otóż nie ukrywam, że chcę być bardzo w następnym parlamencie, po to żeby zrobić w tej sprawie komisję śledczą i wszystkie karty położyć przed obywatelami na stół, bo jest to nam potrzebne.

Monika Olejnik: Komisja śledcza w sprawie?

Janusz Piechociński: Podsłuchów i funkcjonowania polskich służb w sprawie podsłuchów.

Monika Olejnik: Ale przecież PiS chciało takiej komisji, a państwo nie chcieli.

Janusz Piechociński: Ale, kilka miesięcy przed wyborami, a wiadomo, jak wyglądają polskie komisje śledcze. A na początku kadencji wybierając zdroworozsądkowych posłów moglibyśmy się dużo dowiedzieć, na przykład, czy warto połączyć wszystkie polskie specsłużby w jedno, żeby nie było rywalizacji między nimi.

Monika Olejnik: Uważa pan, że służby stoją za podsłuchami?

Janusz Piechociński: Nie, uważam że przez prokuraturę i przez służby mamy istotne wątki w debacie publicznej, a one powinny dopiero po zakończeniu spraw i śledztw kierować czytelne raporty do właściwych organów państwa.

Monika Olejnik: Czytał pan, co mówiła wicepremier Bieńkowska, wczoraj w „Gazecie Wyborczej” na temat tego, jak można skręcić, użyję takiego kolokwializmu, wyniki NIK z 2010 roku, przełożyć na 2011 rok żeby wyszło wszystko dobrze w sprawie funduszy unijnych, czytał pan to?

Janusz Piechociński: No, wolałbym nie fragmenty, ale całość tych wszystkich dokumentów, dlatego będę wnioskował o powołanie komisji śledczej.

Monika Olejnik: Ale jak pan myśli, kto stał za nagrywaniem polityków?

Janusz Piechociński: A, nie tylko na to nie mamy odpowiedzi przecież w tej sprawie, tak samo, jak ten wątek związany z tymi słynnymi dwoma oznaczonymi sztabkami złota. A kto, komu wręczał te dwie i oznaczył te dwie sztabki złota? Ma pani odpowiedź po roku? Panie prokuratorze generalny mamy już odpowiedź w tej sprawie.

Monika Olejnik: Ale gdzie są te sztabki?

Janusz Piechociński: No widzi pani.

Monika Olejnik: Ma pan odpowiedź, gdzie są te sztabki?

Janusz Piechociński: Nie, ale ja przecież jestem tylko wicepremierem i nie wpływa na przebieg toczącego się śledztwa, dlatego też cieszę się, że w zeszłym tygodniu to posiedzenie w sprawie uchylenia immunitetu było jawne, bo każdy mógł wysłuchać tego, co ma do powiedzenia prokurator i tego, co ma do powiedzenia pan poseł Bury.

Monika Olejnik: Ale wie pan, to jest tak, że jak się czyta to, co mówiła pani Bieńkowska, to jest no bulwersujące, to co się czyta rozmowy między Kwiatkowskim a Burym, też jest bulwersujące.

Janusz Piechociński: Wie pani, no ja nie byłem zbulwersowany za bardzo, bo nie o to chodziło, kiedy okazało się, że mój dystans do kupienia Pendolina przełoży się także na interesujący wątek rozmowy szefa CBA z panią wicepremier Bieńkowską.

Monika Olejnik: Czyli?

Janusz Piechociński: No, debil.

Monika Olejnik: Debil o panu kto powiedział.

Janusz Piechociński: Ale mówię poczekajmy, bo oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa i z całą dumą...

Monika Olejnik: Szef CBA o panu powiedział debil.

Janusz Piechociński: Z całą dumą mogę powiedzieć, że bez względu na to kto jest i był prezesem PSL, PSL ani mediami, ani służbami przeciwko nikomu innemu nie grał.

Monika Olejnik: A spotkał pan szefa CBA po tym, jak dowiedział się pan, że pana nazywa debilem?

Janusz Piechociński: Nie, ale to nie pan szef CBA to powiedział.

Monika Olejnik: To kto powiedział, niech pan przypomni.

Janusz Piechociński: No odsyłam do źródeł.

Monika Olejnik: No niech pan przypomni, bo zapomniałam już kto to mówił.

Janusz Piechociński: Pani redaktor... moja koleżanka z rządu.

Monika Olejnik: A, a to pani Bieńkowska mówiła, rzeczywiście, ale w rozmowie z panem Wojtunikiem, no tak.

Janusz Piechociński: No, no.

Monika Olejnik: Ale widzieliście się od tego czasu.

Janusz Piechociński: Widzieliśmy się, odbieraliśmy statuetki „Zasłużony dla przedsiębiorczości”, Stowarzyszenie Przedsiębiorców Pomorskich, pani Bieńkowskiej podziękowało za wielki wkład w wykorzystanie środków unijnych, dobre wykorzystanie środków unijnych, a ja dostałem za to, że z wielką determinacją walczyłem o czwartą deregulacyjną, a w tym pakiet portowy, który wyzwolił nową energię w polskich służbach nie tylko celnych i wszystkie czynności celne, fitosanitarne, weterynaryjne są realizowane nie dłużej niż 24 godziny w polskich portach.

Monika Olejnik: Przeprosiła pana.

Janusz Piechociński: Nie było potrzeby przepraszania.

Monika Olejnik: Ale rozmawialiście, podaliście sobie rękę, spojrzeliście sobie w oczy.

Janusz Piechociński: Ależ proszę panią, jak zwykle pierwszy podchodzę do kobiety i się witam, bo nie mam tych problemów czy prezydent do premier, czy premier do prezydenta, PSL ma wyciągniętą rękę do wszystkich.

Monika Olejnik: Ale zrobiła się czerwona, pani premier?

Janusz Piechociński: Ależ da pani spokój, gdzież tam.

Monika Olejnik: Nie, nie zrobiła się czerwona, a może nawet nie czytała, może nie wiedziała o tym. Czy wyobraża pan sobie PSL w koalicji z PiS, z ostatnich badań wynika, że PiS będzie miało samodzielne rządy, ale nigdy nic nie wiadomo.

Janusz Piechociński: Pamięta pani, ostatnio mieliśmy taki ważny test, na dwa tygodnie przed nim sondażownie podawały, pójdzie do referendum tego niepotrzebnego, na które wyrzuciliśmy ponad 100 milionów, a które na przykład mogliśmy przeznaczyć na wsparcie ludzi poszkodowanych przez suszę...

Monika Olejnik: Możemy podziękować prezydentowi.

Janusz Piechociński: 35 proc., poszło poniżej 8, czyli mniej niż „Rolnik szuka żony” obejrzało pierwszy program drugiej edycji, więc ja jestem pełen optymizmu...

Monika Olejnik: Ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie, czy wyobraża pan sobie koalicję z Jarosławem Kaczyńskim, czy też Beatą Szydło.

Janusz Piechociński: Już odpowiadam. No, z takim PiS, który najważniejsze na etapie kampanii jest zagryzienie PSL, to chyba ja naiwny nie jestem.

Monika Olejnik: Czyli nie.

Janusz Piechociński: Ale mówię szczerze, że walczę o wynik dla PSL i dla nas wszystkich, który nam zapewni stabilną, większościową koalicję w Sejmie, a uważam, że wobec rozstrzygnięcia w wyborach prezydenckich, optymalna byłaby koalicja PSL plus PO-PiS, bo wobec tych wyzwań, które nadchodzą jest potrzebna nam racjonalna przestrzeń do rozmowy między obozem prezydenckim, a większością parlamentarną.

Monika Olejnik: Czy dumny pan był z prezydenta Andrzeja Dudy, który siedział obok Władimira Putina, obok prezydenta Obamy.

Janusz Piechociński: Nie, ja byłem w tym czasie w Iranie i śledziłem to na odległość, więc w większym stopniu wsłuchiwałem się w to, kto wjedzie z jakimi wojskami do Syrii, czy jest porozumienie w sprawie gazu, kolejne raty między Rosją a Ukrainą, nie jest, no i co dalej w tym wypowiadaniu sobie wojny transportowej, bo jak państwo wiecie obie strony nie wpuszczają statków powietrznych.

Monika Olejnik: Ale słyszał pan, że siedział pan prezydent.

Janusz Piechociński: Ależ widziałem i nawet byłem pytany i bardzo chciałem żeby to było właśnie polskim Cydrem wzniesiony ten toast, to jest normalne zjawisko w polityce i dobrze, że nasz prezydent siedział w tym składzie i wielu ludzi na świecie pod tym zdjęciem miała także wpisane Andrzej Duda, prezydent Rzeczpospolitej.

Monika Olejnik: Poseł Dziadzio doprowadził do tego, że chyba PSL ewentualnie nie będzie miał jednego posła, bo ktoś może wejść na jego miejsce?

Janusz Piechociński: Nie, nie, po zarejestrowaniu już nie. Ale zachował się w sposób, na który liczyłem i za to mu dziękuję.

Monika Olejnik: Upił się i krzyczał, że zna Burego.

Janusz Piechociński: No, jak ktoś nie ma głowy do kieliszka alkoholu, to nie powinien wypijać dwóch.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Janusz Piechociński był gościem Radia ZET, dziękuje Monika Olejnik.

Janusz Piechociński: Dziękuję bardzo.

 

Źródło: Radio ZET: http://www.radiozet.pl/Radio/Programy/Gosc-Radia-ZET/Artykuly/Janusz-Piechocinski-u-Moniki-Olejnik-00012018

 
PSL w regionie


Ludzie PSL

 

POLECAMY

 

 


 


stat4u
NAPISZ DO NAS
...
Configuration by Kamil Kafara